Olsztyn… ochh to jest to! Mazury, łajby, szanty… po prostu wakacje! Tutaj naprawdę czuję, że wakacje w pełni. Zostaję tutaj na dwa dni- w dalszą podróż wyruszę pojutrze. Jak już wcześniej wspomniałam odwiedzane miasta zwiedzam od strony klubowej za pomocą PKS. A dzisiaj odwiedziłam tych klubów i pubów całkiem sporo. Nie wiem dokładnie ile.. pięć, może sześć… nieważne. Ważne jest to, że jutro w klubie Komar odbywają się zawody kajakarskie. Muszę to zobaczyć… przynajmniej będę miała co wnukom opowiadać, hahaha!
Zdecydowanie wypad w ten rejon naszego kraju można uznać za udany ze względu na pogodę , nowo poznanych ludzi oraz ogólnie pozytywną atmosferę w czasie całego dnia. Mazury są godne polecenia dosłownie każdemu. Warto się tu dostać PKS. Aha, byłabym zapomniała… poznałam dzisiaj świetną ekipę- grupa studentów ze Śląska- Ania, Marek i Tomek z Akademii Ekonomicznej i Adam, Dorota, Łukasz i Monika z Uniwersytetu Śląskiego. Dostałam od nich zaproszenie na Juwenalia… nie omieszkam skorzystać! Lecę spać, bo jutro z rana jestem umówiona z moimi studentami na kajaki… jestem ciekawa jak to będzie wyglądało, pewnie będzie bardzo wesoło w PKS! Doooobranoc i do jutra!